niedziela, 21 września 2014

Krótko o... "Pentagram" Jo Nesbo



Po dwóch pierwszych, mocno rozczarowujących tomach, każda kolejna odsłona przygód komisarza Harry'ego Hole jest przynajmniej bardzo dobra. Zaskakujące jak bardzo ta seria się polepszyła po bardzo mdłym początku. „Pentagram” nie jest wyjątkiem w tej dobrej tendencji. To powieść zamykająca tzw. „Trylogię z Oslo”. Nesbo domyka tu pewne wątki, których prowadzenie rozpoczął w „Czerwonym Gardle” i „Trzecim Kluczu”. I robi to z dużą klasą. 

Motywem przewodnim piątego tomu cyklu są morderstwa dokonywane za pomocą specyficznego wzorca. Jakiego - okaże się w toku śledztwa, tymczasem policja ma pełne ręce roboty. Do ekipy ścigającej zabójcę zostaje warunkowo włączony warunkowo Harry Hole, który zaliczył kolejną alkoholową wpadkę. Bohater musi sobie jednak najpierw poradzić z własnymi problemami, by w następnej kolejności skupić się na śledztwie. Nie pomaga mu fakt, że musi pracować jako podwładny Toma Waalera, komisarza, o którym ma jak najgorsze zdanie i którego podejrzewa o udział w grupie przestępczej i zlecenie morderstwa pewnej policjantki.

Jak to w kryminałach bywa, chodzi przede wszystkim o zagadkę. A ta jest tu skonstruowana z zegarmistrzowską precyzją. Już w poprzednich dwóch tomach Nesbo pokazał, że potrafi wykorzystać wiele fabularnych szczegółów i połączyć je w taki sposób, że przy ostatecznych rozwiązaniach czytelnik łapie się za głowę, oddając autorowi, że udało mu się go zaskoczyć. Tym razem jest podobnie, intryga poprowadzona jest w sposób przemyślany, a zagadka autentycznie frapuje i prowokuje do dalszego czytania.

Ważnym elementem serii przygód komisarza Hole jest warstwa obyczajowa. Dzięki niej mamy możliwość zżycia się z bohaterem i powrotu do jego historii z jeszcze większą przyjemnością. W „Pentagramie” kolejny raz dadzą o sobie znać problemy alkoholowe i sercowe wysokiego śledczego. Opisane na szczęście bez taniego sentymentalizmu, ale też, co ważne, bez zbędnego moralizatorstwa, stanowią istotny element fabuły, który parę razy będzie miał spory wpływ na opisywane przez autora wydarzenia.

Kryminalna seria Nesbo z każdą kolejną odsłoną nabiera coraz więcej charakteru i przynosi czytelnikowi coraz większe emocje. Dzieje się tak zwłaszcza dzięki mocnemu zżyciu się czytelnika z głównym bohaterem, co udało się uzyskać robiąc z Hole'a postać wcale nie krystaliczną, ale człowieka słabego i z problemami, kogoś, z kim można się identyfikować. Tym bardziej, że w chwilach mobilizacji, potrafi owe problemy, przynajmniej chwilowo, przezwyciężyć. Pozostaje liczyć, że zarówno bohater, jak i poziom fabularny, będą trzymać tak samo wysoki poziom także w kolejnych tomach serii.

8/10

Autor: Jo Nesbo
Tytuł: Pentagram
Tytuł oryginału: Marekors
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 2013 (ebook)
ISBN: 978-832-459-328-6

5 komentarzy:

  1. Czytałam już kilka opinii na temat tej serii i przyznam się szczerze, że nie jestem do końca do niej przekonana. Nadal się waham czy po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę tylko i wyłącznie polecić, jednak z zastrzeżeniem, że pierwsze dwa tomy są lekko męczące, a jakość zaczyna się od trzeciej odsłony tej serii.

      Usuń
  2. Taki prawdziwy, ludzki bohater na pewno przyciąga czytelnika. Lubię kryminały i najchętniej przeczytałabym najnowszą powieść Yrsy, ale Nesbo też kusi...
    Dlaczego dzień trwa tylko 24 godziny?! Tyle książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, a gdy do tego dodać, że czasami miło obejrzeć jakiś film, pograć w gierkę, albo porobić tzw. nic, to już faktycznie zaczyna brakować godzin na wszystko, co by się chciało zrobić. ;)

      Usuń
    2. Seriale i kino uzależniają. Gry komputerowe strasznie pochłaniają więc ostatnio nie gram, ale mam chęć na Wiedźmina... Odstresowuje mnie Bloodrayne ale to zostawiam sobie na wyjątkowo ciężki dzień:)

      Usuń