Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majka Paweł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majka Paweł. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 grudnia 2016

Paweł Majka "Uniwersum Metro 2033: Człowiek Obiecany" - Recenzja

Jeszcze nieco ponad dwa lata temu polscy fani postapokalipsy mogli czuć się rozczarowani, że żaden rodzimy autor nie napisał powieści wchodzącej w skład Uniwersum Metro 2033. Projekt jednak wciąż się rozrastał, więc można było liczyć, że ten stan rzeczy szybko ulegnie zmianie. I faktycznie, dzisiaj nasz wkład w koncept Glukhovsky’ego wynosi już cztery książki. Wszystko zapoczątkował Paweł Majka. Jego Dzielnica Obiecana pozostawiła po sobie całkiem dobre wrażenie, a jej finał obiecywał niezwykle interesującą kontynuację. Dwa lata później mamy w końcu okazję się z nią zapoznać.

Śmierć Króla nie zakończyła kłopotów w Krakowie. Co prawda ludzkości udało się odeprzeć armię jednomyślnych, ale koszty tego zwycięstwa były ogromne. Ci, którzy przeżyli, muszą walczyć dalej. Na ruinach Muzeum formuje się niecodzienny sojusz. Jeden z Popielnych, żołnierz Federacji Schronów, funkcjonariusz Kombinatu i Marcin, dawny aktor, łączą siły, by odnaleźć Ewę. Dziewczyna nosi w sobie dziecko Króla, które po narodzeniu może całkowicie zmienić układ sił. Tymczasem w niedalekim Tyńcu, gdzie także przetrwała cywilizacja, dochodzi do próby przewrotu. Jeden z oddziałów wojskowych, tzw. Umarli, próbuje zastąpić rządzących tamtejszą społecznością. Akcja spala na panewce, a żołnierze zostają w ramach kary wysłani do Krakowa z misją zniszczenia tego, co ma swoje leże pod Wawelem.

Paweł Majka nie stara się wynaleźć prochu od nowa i swoją powieść opiera na klasycznych schematach, często w gatunku wykorzystywanych. Takim jest chociażby motyw drużyny złożonej z osób o dosyć odmiennych charakterach. Co istotne, dzięki doskonałemu rzemiosłu autora, czytelnik w ogóle nie zwraca na tę wtórność uwagi. Kolejni bohaterowie są charakterystyczni i znacząco się od siebie różnią. Nie są odbici od jednej kalki, każdy posiada interesującą osobowość, a pragnienia nimi kierujące wcale nie są oczywiste. Majka dobrze pokazał targające nimi emocje. Może to być miłość, chęć obrony cywilizacji w kształcie sprzed atomowej zawieruchy, czy też pragnienie odkupienia win – wszystkie te motywacje są wiarygodne. Należy przy tym pamiętać, że Człowiek Obiecany wciąż pozostaje powieścią stricte rozrywkową i nie uświadczymy tu głębszej analizy psychologicznej, jednak tyle, ile temu elementowi poświęcił autor, w zupełności wystarcza, by zbudować więź między protagonistami a odbiorcą.

Skoro już o rozrywce mowa, to na tym polu powieść Majki także sprawdza się wybornie. Świat, w którym toczy się akcja, został tym razem nieco bardziej rozbudowany. Dobrym pomysłem było częściowe wyjście z fabułą poza Kraków, co nadało całości świeżości. Mamy okazję zapoznać się z inną społecznością i obserwować w jaki sposób jej członkowie wchodzą w interakcję ze znanymi nam bohaterami. Zabieg pozwolił także spojrzeć szerzej na świat przedstawiony. Na scenę wkroczyła kolejna siła, która ma swoje własne cele i ambicje, a na niektóre rzeczy patrzy z zupełnie innej perspektywy niż np. Kombinat.

Powieść została podzielona na trzy części. Dwie pierwsze traktują o innych postaciach, a trzecia łączy losy obu grup w całość. Dwutorowe prowadzenie akcji przyniosło sporo dobrego. Przede wszystkim, przez brak konieczności skakania od wątku do wątku, czytelnik może mocniej zżyć się z protagonistami. Ich perypetie zamknięte są w krótkich rozdzialikach, co podkreśla akcyjność całości. Powieść czyta się błyskawicznie. Kolejną rzeczą jest możliwość większego zwrócenia uwagi na szczegóły świata przedstawionego. Majka kreuje niesamowite lokalizacje i udowadnia, że ma niezwykle bogatą wyobraźnię. Zniszczony Kraków i okolice to w jego interpretacji miejsce, mimo wszystkich czyhających w nim niebezpieczeństw, wyjątkowo plastyczne.

Druga wizyta Pawła Majki w postapokaliptycznym Krakowie jest podróżą niezwykle udaną. Człowiek Obiecany nie tylko świetnie rozwinął i zamknął wątki rozpoczęte w Dzielnicy Obiecanej, ale też zasugerował bardzo ciekawy kierunek, w jakim może podążyć fabuła potencjalnej kontynuacji. Po raz kolejny powieść polskiego autora jawi się jako jedna z najbardziej interesujących składowych całego Uniwersum Metro 2033, przynosząc czytelnikowi prawdziwie pasjonującą rozrywkę.

Autor: Paweł Majka
Tytuł: Człowiek Obiecany
Wydawca: Insignis
Data wydania: listopad 2016
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-6531-579-3

(Recenzja powstała dzięki współpracy z serwisem Fantasta i na nim była pierwotnie publikowana - KLIK)

wtorek, 15 września 2015

Paweł Majka "Niebiańskie Pastwiska" - Recenzja

Wydawana przez Rebis seria Horyzonty Zdarzeń stanowi świetny przekrój współczesnej rodzimej sceny science fiction. Czytając ukazujące się w jej ramach powieści, odbiorca ma okazję zapoznać się z dziełami najbardziej poczytnych polskich autorów, tworzących w tym gatunku. Dobór pisarzy do projektu został przeprowadzony niemal bezbłędnie, kolejne tomy tego wydawniczego cyklu są tworzone przez artystów doskonale czujących się w temacie. Najświeższy wyszedł spod pióra Pawła Majki, autora jeszcze dwa lata temu mało rozpoznawalnego. Dzisiaj sytuacja jest już nieco inna, Niebiańskie Pastwiska są trzecią powieścią w jego dorobku, a nazwisko Majka wydaje się być gwarantem wysokiej jakości i doskonałej rozrywki.

We wszechświecie powoli kończy się wojna domowa, która mocno nadwyrężyła kondycję Cesarstwa. Wiele systemów zostało spustoszonych, a ocaleli z konfliktu starają się ułożyć sobie życie na zgliszczach przeszłości. Konflikt, mimo że zdaje się zamierać, wciąż potrafi jednak zaskoczyć. W tryby dogorywającej machiny wojennej dostają się żołnierze cesarscy, których los posyła na spotkanie zaginionej milenia wcześniej floty; prywatny detektyw starający się rozwiązać pewną tajemniczą sprawę oraz arystokrata, któremu będzie dane przekonać się, że życie po śmierci wcale nie jest usłane różami.

Fabuła Niebiańskich Pastwisk, jak widać powyżej, prezentuje się, przynajmniej na pierwszy rzut oka, dosyć standardowo. Kosmiczna wojna, walczące o lepsze jutro jednostki, wielka polityka… Wszystko doskonale znane fanom gatunku. Sztuką jest jednak zaprezentowanie popularnych składowych w taki sposób, by nawet starzy wyjadacze poczuli się usatysfakcjonowani. I trzeba przyznać, że Majka odrobił zadanie domowe. W najnowszej (choć w tym przypadku to pojęcie nieco względne – Niebiańskie Pastwiska to pierwsza napisana przez autora książka, po prostu dłużej niż pozostałe musiała czekać na wydanie) powieści nie stara się odkrywać nowych lądów, ale eksploruje te już znane w sposób iście błyskotliwy.

Chociaż strona fabularna jest w przypadku Niebiańskich Pastwisk naprawdę imponująca, to jednak w początkową fazę powieści dosyć trudno jest się „wgryźć”. Majka właściwie z miejsca rzuca czytelnika na głęboką wodę. Nie ma tu żadnej zabawy w powolne przedstawianie świata, od razu zostajemy zasypani masą informacji na przeróżne tematy dotyczące uniwersum, w którym umiejscowiona jest akcja książki. Kierujące nim zasady są odsłanianie jedna po drugiej, a wraz z poznawaniem kolejnych czytelnik coraz lepiej orientuje się w całości. Warto jest chwilę pocierpieć w natłoku informacji, by w końcu zobaczyć w pełni ten imponujący obraz. Majka pomyślał o wszystkim. Struktura władzy w Cesarstwie, system religijny, życie po śmierci – każdy kolejny wątek jest doskonale przemyślany, co więcej, idealnie zazębia się z pozostałymi.

Przy całej dbałości o kreację świata, Paweł Majka na szczęście nie zapomniał o tym, że kwintesencją (a przynajmniej bardzo ważną składową) space opery jest wciągająca i dynamiczna akcja, której pełno na stronicach Niebiańskich Pastwisk. Bardzo dobrze wypadają chociażby opisy działań wojennych. Są przedstawione wyjątkowo plastycznie i wręcz przenoszą czytelnika na miejsce wydarzeń. Warto jednak nadmienić, że akcja nie jest też prowadzona „na hurra”. Znajdziemy tu fragmenty wolniejsze, bardziej refleksyjne, poświęcone choćby prowadzonym przez kolejnych bohaterów knowaniom. Skala intryg jest doprawdy imponująca, ich sieć oplata tysiąclecia, wpływa także na wydarzenia zarówno w świecie materialnym, jak i duchowym.


Majka wykreował w Niebiańskich Pastwiskach bardzo interesujący system, na poły religijny, na poły naukowy. Bardzo trudno jest opisać o co w nim chodzi, bez zdradzania tym, którzy jeszcze powieści nie przeczytali, istotnych detali. Na potrzeby fabuły autor opisał zupełnie nową gałąź nauki, tzw. innergetykę. To rodzaj energii obowiązujący w innoświecie – przestrzeni, w której egzystują tzw. bogowie. Są oni tajemniczymi bytami z innego wszechświata, które zawierają z ludźmi umowy, obowiązujące tych drugich po śmierci. Interesujące, prawda? A to zaledwie początek – na kolejnych stronach będziemy mieli okazję poznać więcej szczegółów dotyczących innergii, bogów oraz przekonać się jaki wpływ mają na społeczność ludzką i jej rozwój technologiczny. Autor potraktował te elementy poważnie, kolejne opisy i charakterystyki niejasnych sił są wyjątkowo spójne i przekonujące, co jest bardzo istotne, gdyż znacząco uprawdopodabnia fabułę.

W swojej najnowszej powieści, Majka osiągnął doskonały kompromis między świetną, rozrywkową fabułą, a opisami intrygującego świata przyszłości. Zasadne wydaje się postawienie w tym momencie pytania czy Niebiańskie Pastwiska są powieścią bez wad? Cóż, tak bym tego na pewno nie ujął, jednak ich poszukiwanie jest, powiedzmy sobie szczerze, nieco wysilone. Można wspomnieć o dosyć skomplikowanych zasadach rządzących przedstawionym w książce światem, można nieco ponarzekać na natłok wątków, można także wspomnieć o braku typowego głównego bohatera. Można, ale po co? Niebiańskie Pastwiska łączą w sobie rozmach i wizję, to jedna z najlepszych polskich (a nie wiem, czy nie posunąłbym się nawet nieco dalej) space oper, jakie dane mi było czytać. To powieść, którą mogę z czystym sumieniem polecić każdemu miłośnikowi dobrej fantastyki.

9/10

Autor: Paweł Majka
Tytuł: Niebiańskie Pastwiska
Wydawca: Rebis
Data wydania: sierpień 2015
Liczba stron: 736
ISBN: 978-83-7818-744-8

(Recenzja powstała dzięki współpracy z serwisem http://fantasta.pl/ i na nim była pierwotnie publikowana - KLIK)

czwartek, 18 września 2014

Paweł Majka "Dzielnica Obiecana" - Recenzja

A więc stało się. Znana i popularna seria „Metro 2033” powiększyła się o pierwszą powieść napisaną przez polskiego autora. Fani czekali na to wydarzenie i zastanawiali się kim będzie ów pisarz. Gdy ujawniono jego nazwisko, wielu dziwiło się, że to człowiek mający na koncie ledwie jedną, w dodatku wydaną niedawno powieść. Jednak wystarczyło poszperać nieco głębiej, by dowiedzieć się, że brak doświadczenia to ostatnie, co można Pawłowi Majce zarzucić. To autor wielu wyśmienitych opowiadań, a wejście w niektóre z wykreowanych przez niego światów pozwala przekonać się, że wyobraźnię to on ma. Z tego względu, jest więc wyborem nader uzasadnionym. 

Akcja dzieje się w Polsce, w części Krakowa - Nowej Hucie. Po tzw. Pożodze, ludność egzystuje pod ziemią. Część skupiła się w Federacji Schronów, inni żyją w osobnych społecznościach. W Federacji działa aktorska grupa, która przy pozwoleniu władz, podróżuje od schronu do schronu, wystawiając przedstawienia. Aktorzy prowadzą ponadto loterię, w której można wygrać wartościowe przedmioty codziennego użytku. Część zysku trafia do władz danej społeczności, część biorą aktorzy, jest też oczywiście pula trafiająca do zwycięzcy losowania. Po jednym z występów artyści zostają jednak aresztowani, postawiony też im zostaje zarzut zdrady i planowania przewrotu. Karą za to przewinienie jest śmierć. Paru oskarżonym udaje się jednak uciec. Nie mając dalszego życia w Schronach, wyruszają na powierzchnię, rozpoczynając ryzykowną wędrówkę w celu oczyszczenia własnego imienia.

Czego spodziewamy się po książkach post-apokaliptycznych? Nie minę się chyba za bardzo z prawdą, gdy powiem, że chodzi przede wszystkim o specyficzny, brudny klimat rozkładu i zniszczenia, wizję przyszłości, gdy ludzkość walczy o przetrwanie oraz pełne akcji fabuły zarówno o stalkerach, jak i zwykłych ludziach, którzy nawet w tak zdegenerowanym świecie wykazują się odwagą i prą do przodu wbrew przeciwnościom losu. Czasami jest to otoczone głęboką refleksją nad kondycją ludzkości, czasami chodzi jedynie o przygodę. W "Uniwersum Metro 2033" chodzi raczej o to drugie. Sam miałem do tej pory do czynienia z trzema pozycjami z tego świata i reguła ta odnosiła się do każdej z nich. Także powieść Pawła Majki w większej części wpisuje się w ten właśnie schemat.

Od momentu zawiązania akcji, czyli ucieczki bohaterów z Federacji Schronów, wszystko odbywa się tak, jak można się tego było spodziewać. Pełna niebezpieczeństw wędrówka, młodzi bohaterowie otoczeni opieką doświadczonego i silnego patrona, potyczki z mutantami, ucieczki, pościgi, spotkania ze zdeformowanymi przedstawicielami świata powierzchni. Nie ma w tym schemacie niczego złego, zwłaszcza, że autor jest pisarzem bardzo sprawnym. Warsztatowo nie ma się do czego przyczepić. Wszystko napisane jest językiem prostym, acz bardzo płynnym, dzięki czemu powieść pochłania się błyskawicznie. Bardzo prawdopodobnym jest nawet, że „Dzielnica Obiecana” to najlepiej napisana powieść w serii.

Jednak schematycznie jest zaledwie do pewnego momentu, im bliżej końca, tym historia robi się coraz ciekawsza. Zaczynają pojawiać się ciekawe kwestie ewolucji ludzkości i innych gatunków. Na postawione przez autora pytanie – czy człowiek jest w stanie przetrwać w niezmienionej postaci, czy też by przeżyć, musi się zmodyfikować – nie ma jasnych odpowiedzi. I także fabuła takowych nam nie daje. Widzimy, że bohaterowie wciąż poszukują rozwiązania i napotykają na rzeczy, które nie tylko nie ułatwiają im osądu samych siebie, ale wręcz go uniemożliwiają.

Wrzuceni w środek zniszczonego miasta bohaterowie są postaciami, z którymi można się zżyć. Uciekinierzy z Federacji, Marcin i Ewa, członkowie teatralnej grupy, postawieni zostają przed koniecznością szybkiego przestawienia się ze względnie łatwej egzystencji, na ciężką walkę o każdy kolejny dzień, a nawet każdą godzinę. Możemy obserwować jak z każdą stroną zyskują niezbędne do przeżycia doświadczenie, popełniają błędy i się na nich uczą. Początkowo naiwni, tracą tę cechę na rzecz cynizmu, który nieuchronnie musi się pojawić w obliczu konfrontacji z nieuniknionym. Towarzyszący im quasi stalker, Wesoły, to z kolei typowa dla tego nurtu literackiego postać. Jest człowiekiem zahartowanym w walkach, przyzwyczajonym do ciężkiej przeprawy na powierzchni. Walczy i zabija bez zbędnych ceregieli. Fani gatunku są do tego rodzaju bohatera przyzwyczajeni, nie rozczaruje ich pod tym względem także powieść Pawła Majki.

W pewnych momentach można odnieść wrażenie, że pojawia się w „Dzielnicy Obiecanej” zbyt duża skrótowość. Jasne, rozrywkowa książka ze znanego uniwersum, licząca powiedzmy 800 stron, to byłoby dla niektórych za dużo, mimo to jednak drastyczne obcięcie niektórych wątków przynosi więcej złego niż dobrego. Widać to zwłaszcza w przypadku Muzeum. Instytucja, która przetrwała wiele lat i nie zdołała jej rozpracować, ani nawet nadszarpnąć żadna siła, zostaje zniszczona w tempie błyskawicznym, Nie chce mi się wierzyć, by powody, przez które taki stan rzeczy nastąpił, nie mogły zostać w odpowiedni sposób rozwiązane. W tym momencie daje się odczuć, że akcja została na siłę przyspieszona, cała rzecz rozgrywa się bowiem na niewielkiej ilości stron, podczas gdy większa część poprzedzającej ją objętości, dosyć szczegółowo opisuje wędrówkę bohaterów przez zniszczone miasto.

Pierwszą polską książkę w popularnym post-apokaliptycznym „Uniwersum Metro 2033” można uznać za udaną. Wygrywa przede wszystkim bardzo ciekawą końcówką, jednak i w poprzedzającej ją fazie opowieści, czytelnicy spragnieni przygody, znajdą coś dla siebie. „Dzielnica Obiecana” napisana jest językiem plastycznym i mimo pewnych wad, autentycznie wciąga. W mojej opinii, jest to najlepsza pozycja z uniwersum z tych, które dotąd czytałem. W tym kontekście cieszy, że autor zostawił sobie pewną furtkę na kontynuowanie tej opowieści. Pozostaje mieć nadzieję, że jeszcze będzie miał okazję to zrobić.

Autor: Paweł Majka
Tytuł: Dzielnica Obiecana
Wydawca: Insignis
Data wydania: sierpień 2014
Liczba stron: 505
ISBN: 978-83-63944-54-4

(Recenzja powstała dzięki współpracy z serwisem http://szortal.com/ i na nim była pierwotnie publikowana - KLIK )