niedziela, 5 kwietnia 2026

Superman. Tom 3: Ród Brainaca - Recenzja

 

Różne serie z Supermanem w roli głównej już od lat stanowią trzon polskiego rynku komiksowego w jego trykociarskim nurcie. Kolejne albumy rzadko są jednak czymś więcej aniżeli intensywną i łatwo przyswajalną rozrywką, choć czasami autorzy miewają nieco większe ambicje, wykraczające poza dostarczenie fanom czysto akcyjnej odskoczni od rzeczywistości. Run Joshuy Williamsona nie wychodził jak dotąd poza gatunkowe schematy, ale czasami bywa tak, że upgrade nadchodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Czy to jeden z tych przypadków?

Choć Superman wielokrotnie mierzył się z Brainiakiem, to nadchodzące starcie nie będzie przypominało żadnego z poprzednich. Na Człowieka ze Stali zostaje nasłana armia Czarnian. Skąd się wzięli, skoro wiele lat temu całą populację ich planety wybił Lobo? I dlaczego Brainiac porwał z Ziemi wielu metaludzi związanych z Supermanem? Ostatni Syn Kryptona staje przed wyzwaniem, które może zatrząść nie tylko całym jego życiem, ale i najbliższą przyszłością jego bliskich.

Najnowszy „Superman” to komiks skrojony pod odbiorcę ceniącego sobie akcję. Cały czas coś się dzieje, jest mnóstwo bohaterów, co jakiś czas autor rzuca też szczyptą nawiązań do poprzednich albumów, dzięki czemu mamy wrażenie obcowania z opowieścią o większym zasięgu. Wszystko jest przy tym poprawnie skonstruowane i przemyślane. Ale czy Williamson w tej kolorowej mozaice ma okazję, żeby nas czymś zaskoczyć? Niespecjalnie. Album składa się z elementów, które jako fani komiksu superbohaterskiego, doskonale znamy. Czy to przeszkadza w lekturze? Również nie.

Na kartach „Supermana” twórcy często przeplatają wydarzenia dziejące się na Ziemi, z tymi sięgającymi kosmicznych czeluści. Tym razem Williamson proponuje ten drugi kierunek. Warto pamiętać, że zawsze, gdy autorzy decydują się na taki krok, rośnie skala i waga wydarzeń. Nie inaczej jest i tym razem, bo plan Brainiaca może mieć poważne konsekwencje zarówno dla superbohaterów, jak i dla świata, którego bronią. A kiedy rośnie stawka, wydźwięk opowieści, tak jak tutaj, staje się doniosły i pompatyczny. Wolę historie o znacznie mniejszej skali, ale muszę oddać Williamsonowi, że dobrze odnajduje się w prowadzeniu tych „większych” historii – kiedy trzeba, zawiesza akcję, innym razem zmienia wątek, umiejętnie stosuje też interludia. Taka sprawność ma prawo się podobać.

Istotą „Rodu Brainiaca” jest, jak już wspomniałem, akcja, ale robi ona odpowiednie wrażenie głównie wtedy, gdy dobrze współgra z kreacją protagonistów. Jak to wygląda w tym przypadku? Nie jest idealnie, ale Williamson nie odstawił też fuszerki. Postaci, na których najmocniej skupia uwagę, prezentują się przynajmniej przyzwoicie. Mowa tu przede wszystkim o Supermanie i Brainiacu – w ich potyczce czuć stawkę, co wcale nie jest regułą w komiksie superhero. Czy zatem pozostali bohaterowie są jedynie dodatkiem? Nie do końca – choć faktycznie stoją raczej na dalszym planie. Wiadomo jednak, że czasami kilkoro z nich ma swoje pięć minut, a w ogólnym rozrachunku daje to poczucie różnorodności.

Obsada graficzna „Rodu Brainiaca” to kilka różnych nazwisk, ale pierwsze skrzypce gra bezapelacyjnie Rafa Sandoval. Zeszyty, przy których pracował Hiszpan, wyróżniają się świetną, realistyczną kreską, są też niezwykle dynamiczne i doskonale prezentują się w scenach akcji – a tych jest tu przecież multum. Szkoda, że tym razem w albumie nie ma żadnych dodatków, lubię po lekturze do nich zajrzeć, zwłaszcza do galerii okładek alternatywnych, które potrafią być prawdziwymi dziełami sztuki.

Najnowszy komiks traktujący o przygodach Supermana to całkiem przyzwoita opowieść typu blockbusterowego. Nie wychodzi poza utarte schematy, ale w gruncie rzeczy wcale nie musi, by zapewnić solidną rozrywkę. Myślę, że każdy, kto miał już styczność z komiksami pisanymi przez Joshuę Williamsona, dobrze wie, czego może się tu spodziewać. To rozrywka nieangażująca za mocno mózgu, lekka lektura na wolny weekend. Mnie tyle wystarczy.

Tytuł: Ród Brainiaca
Seria: Superman
Tom: 3
Scenariusz: Joshua Williamson
Rysunki: Rafa Sandoval, Miguel Mendonca i inni
Kolory: Alejandro Sanchez, Edwin Galmon i inni
Tłumaczenie: Jakub Syty
Tytuł oryginału: Superman Vol. 3: House of Brainiac
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: DC Comics
Data wydania: styczeń 2026
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 167 x 255
Wydanie: I
ISBN: 978-83-281-7331-6

(Recenzja powstała dzięki współpracy z serwisem Szortal, na którym ukazała się 12. 03. 2026).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz