Jak dotąd z każdym kolejnym tomem „Gothamski nokturn” zyskiwał na jakości. Zaczęliśmy od opowieści intrygującej, choć nie do końca określonej („Preludium”). Dwa następne albumy dały więcej – na tyle rozbudowały wizję Rama V, że obecnie śmiało można mówić nie tylko o niezwykle udanym komiksie, ale też o jednej z najciekawszych interpretacji postaci Batmana na przestrzeni kilku ostatnich lat. Nic zatem dziwnego, że przed lekturą „Intermezzo” miałem spore nadzieje na to, że nowy album utrzyma ten wysoki poziom.
Rodzina Orghamów realizuje swój plan przejęcia władzy nad Gotham City – żeby osiągnąć zakładany cel, konieczne jest zrobienie czegoś, co nie udało się jeszcze nikomu – wyeliminowanie obrońcy miasta. Tym razem wydaje się jednak, że Mroczny Rycerz stoi na straconej pozycji – jego umysł został zatruty, a czasu na odwrócenie niekorzystnej karty pozostaje coraz mniej.
Omawiany komiks stoi w niejakiej opozycji do innych współczesnych tytułów traktujących o Batmanie. Dzieje się tak dlatego, że bardzo mało tu samego Nietoperza – na kartach „Intermezzo” zmaga się on z podaną mu przez przeciwników trucizną i zamiast być czynnym uczestnikiem wydarzeń, jest kimś, kto potrzebuje ratunku. To zupełnie inne podejście niż to, do którego przywykliśmy – nie ma tu tak wiele akcyjnej bezpośredniości jak zwykle, zamiast tego zostajemy uraczeni historią, w której to inni muszą wymyślić, w jaki sposób dojść do wyznaczonego celu. W ten sposób tytuł serii „Detective Comics” pozostaje żywy, mimo wyłączenia z akcji tego, kto zazwyczaj popisywał się detektywistycznymi umiejętnościami. To bardzo ciekawy zabieg.
Odsunięcie na bok Mrocznego Rycerza jest o tyle interesujące, że możemy na własne oczy przekonać się, jak ważny jest nie dla swoich sojuszników (bo ci zawsze pójdą za swoim mentorem w ogień), ale dla złoczyńców, z którymi na przestrzeni lat stoczył wiele potyczek, a którzy obecnie aktywnie wspomagają misję ratunkową. Choć obserwowanie Nietoperza, który w znacznej mierze nie ma aktywnego wpływu na bieg wydarzeń, jest osobliwe, to zastosowany przez scenarzystę manewr jest zarazem niezwykle ciekawy – pokazuje bowiem, jak ważny jest główny bohater dla życia mieszkańców Gotham i całego miejskiego ekosystemu, i to mimo działań sił zewnętrznych, pragnących to znaczenie zanegować.
Czwarty tom „Gothamskiego nokturnu” kontynuuje to, co tak podobało mi się w poprzednich częściach. Mówię tu o świetnie wykreowanym przez scenarzystę i rysowników klimacie, który z jednej strony jest mroczny i oniryczny, z drugiej zaś brutalny i przyziemny. Paradoks? Niekoniecznie – Ram V świetnie łączy oba te elementy, używając choćby obrazu Batmana upadłego, który po raz kolejny musi walczyć o los miasta, które chroni, jednak żeby to osiągnąć, najpierw musi uporać się z siłami ciągnącymi go ku ziemi. Tu nie ma łatwych zwycięstw – wszystko okupione jest sporą dawką cierpienia. To przykład komiksu, w którym autentycznie czuć stawkę, co wcale nie jest standardem we współczesnym superhero. To się naprawdę chwali.
Pod względem graficznym komiks dorównuje scenariuszowi. Pierwsze skrzypce gra tym razem Jason Shawn Alexander, który pracował przy większości zeszytów jako główny rysownik. Jego styl jest mroczny i sugestywny, ale zarazem wyjątkowo miły dla oka. Artysta dba zarówno o klimat, jak i o szczegóły, zachowując przy tym wysoki poziom realizmu. Już wiem, że będę wypatrywał kolejnych albumów rysowanych przez tego pana.
Czwarty tom „Gothamskiego nokturnu” trzyma poziom poprzedników – to najważniejszy wniosek płynący z lektury; w moim odczuciu jest to jednak także najlepszy album całej kadencji Ramnarayana Venkatesana jako głównodowodzącego „Detective Comics”. To komiks angażujący, który ma coś do powiedzenia o Nietoperzu, choć paradoksalnie – jego samego jest tu bardzo mało. Główne role grają inni bohaterowie, lecz autor wycisnął z tego niecodziennego pomysłu naprawdę sporo. I jakkolwiek „Intermezzo” nie przekona tych, którym nie podobały się poprzednie trzy tomy, to jeśli złapaliście ten specyficzny klimat, jaki wykreował Ram V, docenicie też najnowszą odsłonę tej opowieści.
Tytuł: Gothamski Nokturn. Intermezzo
Seria: Batman. Detective Comics
Tom: 4
Scenariusz: Ram V, Dan Watters
Rysunki:Jason Shawn Alexander, Liam Sharp i inni
Kolory: Dave Stewart, Caspar Wijngaard i inni
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Tytuł oryginału: Batman: Detective Comics Vol. 4: Gotham Nocturne: Intermezzo: Batman, Outlaw
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: DC Comics
Data wydania: październik 2025
Liczba stron: 180
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 167 x 255
Wydanie: I
ISBN: 978-83-281-7315-6
(Recenzja powstała dzięki współpracy z serwisem Szortal, na którym ukazała się 29. 12. 2025).











