piątek, 28 września 2018

Wonder Woman (Odrodzenie). Tom 3: Prawda - Recenzja

Greg Rucka prowadzi swój kolejny run w „Wonder Woman” dwutorowo. Zeszyty parzyste traktują (przynajmniej jak dotąd) o początkach kariery wojowniczej Amazonki, zaś te nieparzyste prezentują jej obecne perypetie. W ten sposób kolejne numery serii zostały też zebrane w wydaniach zbiorczych i tom trzeci, który właśnie ukazał się na naszym rynku, jest bezpośrednią kontynuacją historii zaprezentowanej w „jedynce”. Zaś mając w pamięci jej wysoki poziom, można było spodziewać się, że i tym razem autor da nam produkt o wysokiej jakości. Czy tak jest w istocie? O tym poniżej.

Diana Prince od pewnego czasu miała wrażenie, że jej życie jest zafałszowane. Nie zgadzały się pewne szczegóły, więc bohaterka zdecydowała się na poszukiwania prawdy. Ta rzekomo wyzwala, lecz czasem potrafi przynieść tylko rozczarowanie, żal i… szaleństwo. Obecnie Wonder Woman nie wie już kim naprawdę jest, jednak musi odnaleźć swoje prawdziwe ja, żeby uratować siebie i swoich przyjaciół. Na jej drodze staną Bogowie z greckiego Panteonu i członkowie tajemniczej organizacji Godwatch. Bohaterka nie jest na szczęście sama, a jej sprzymierzeńcy zawsze są gotowi, by wspomóc ją w taki sposób, jakiego potrzebuje.

Reperkusje wydarzeń zaprezentowanych w „Kłamstwach” powodują, że Wonder Woman znajduje się na granicy obłędu. Widok tej konkretnej heroiny na skraju załamania nerwowego jest wyjątkowo niecodzienny, trzeba więc przyznać, że Rucka pokusił się tu na pewną oryginalność. Ten autor zresztą nie pierwszy raz poddaje Dianę podobnej próbie charakteru – kiedyś pozbawił ją wzroku i tak okaleczonej kazał mierzyć się z przeciwnościami. Oczywiście podobny zabieg nigdy nie może trwać zbyt długo, podobnie jest więc i tym razem, ale w danej chwili przynosi okazję do pokazania innej twarzy znanego bohatera, w tym przypadku Wonder Woman.

Rucka kładzie widoczny nacisk na warstwę obyczajową, dbając o to, by tło perypetii Wonder Woman było wystarczająco wiarygodne. Przejawia się to chociażby w relacji głównej bohaterki ze Stevem Trevorem. Dla mężczyzny, który swego czasu trafił na Temiskirę, Diana pozostaje niezwykle ważną osobą. Na sercu leży mu jej dobro, dlatego patrzenie na to jak cierpi i traci zmysły, jest dla niego wyjątkowo niekomfortowe i skłania go do poszukiwania pomocy w różnych miejscach. Bardzo dobrze pod względem obyczajowym jawi się zwłaszcza epilog „Prawdy”, który po prostu wiarygodnie odzwierciedla zarówno przeżycia głównej bohaterki, jak i charakter jej relacji z Trevorem.

Greg Rucka nie szarżuje, jeśli idzie o tempo akcji. Fabuła toczy się w tempie nie za szybkim, ale też nie pozwalającym na nudę. Gdy trzeba, akcja potrafi znacząco przyspieszyć, ale na kolejnych stronach „Prawdy” nie brakuje też momentów bardziej refleksyjnych. Scenarzysta znalazł tu złoty środek między konwencją trykociarską i całą jej spektakularnością, a motywami bardziej dojrzałymi, co skutkuje fabułą, która po prostu angażuje. Taki stan rzeczy utrzymuje się właściwie na całej długości albumu, co daje potwierdzenie, że „Wonder Woman” stanowi na tę chwilę jeden z najciekawszych tytułów „Odrodzenia”.

Nie zmienił się rysownik pracujący przy tej (nieparzystej) części cyklu – jest nim wciąż Liam Sharp, a jego realistyczny styl doskonale pasuje do tej nieco ambitniejszej superbohaterskiej próby. Brytyjczyk w widoczny sposób dba o szczegóły kolejnych ilustracji, co na pewno może się podobać, a widoczny momentami, bardziej mroczny styl, nadaje opowieści tajemniczego klimatu. Ponadto Sharp dobrze rysuje twarze, u protagonistów świetnie widać targające nimi emocje. Mimika jest żywa i naturalna, co bez dwóch zdań stanowi kolejną zaletę warstwy graficznej. Stoi też ona na jednolicie wysokim poziomie przez cały tom, także dlatego, że odpowiedzialny za nią był tylko jeden artysta.

Na łamach trzeciej odsłony „Wonder Woman” Greg Rucka oszczędził nam charakterystycznych dla siebie wtrętów światopoglądowych, zamiast tego, co także jest cechą rozpoznawczą jego pisarstwa, postawił na wiarygodną kreację bohaterów, co dało dobre podwaliny pod całą fabułę, która okazała się ostatecznie interesująca i angażująca. „Prawda” przynosi potwierdzenie faktu, że ten konkretny scenarzysta rozumie postać Wonder Woman i umie pisać o niej w taki sposób, że z miejsca zyskuje aprobatę czytelników. Mam nadzieję, że kolejne tomy będą prezentowały podobny, dosyć wysoki poziom.  

Tytuł: Prawda
Seria: Wonder Woman
Tom: 3
Scenariusz: Greg Rucka
Rysunki: Liam Sharp
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Tytuł oryginału: Wonder Woman vol. 3: The Truth
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: DC Comics
Data wydania: lipiec 2018
Liczba stron: 156
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Format: 167 x 255
Wydanie: I
ISBN: 978-83-2813-431-7

(Recenzja powstała dzięki współpracy z serwisem Arena Horror i na nim była pierwotnie publikowana - KLIK)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza