Jeszcze dziesięć lat temu fani „Blade Runnera” nie mieli powodów do szczególnego zadowolenia jeśli chodzi o liczbę tytułów osadzonych w tym uniwersum. Była powieść Philipa K. Dicka, były dwie kontynuacje napisane przez K. W. Jetera (obecnie, zdaje się, znajdują się poza kanonem, nad czym ubolewam) i niewiele ponadto. Dziś sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej – ukazało się kilka komiksów poszerzających obraz świata przedstawionego, a platforma Amazon zapowiedziała aktorski serial. Ale czy ta wielość przerodziła się w odpowiednią jakość?
Tyrell Corporation to firma, która wyniosła produkcję androidów na niespotykany wcześniej poziom. Etap rozwoju oznaczony jako „Nexus” obejmuje replikantów bardzo mocno zbliżonych do człowieka. Kiedy w Tokio pojawia się nowa firma zajmująca się rozwojem tej dziedziny nauki, zachłanna korporacja zrobi wszystko, żeby pokrzyżować szyki potencjalnej konkurencji. W samym środku zamieszania znajduje się dwoje detektywów – człowiek i replikant, których związki z pozaświatowymi koloniami mogą mieć wpływ na bieg wydarzeń.
Na pierwszy rzut oka tom inaugurujący „Tokio Nexus” sprawia wrażenie mocno chaotycznego. Wejście w intrygę następuje na zasadzie skoku na głęboką wodę i jakkolwiek taki manewr potrafi być ciekawy, to tutaj do pewnego momentu trudno w ogóle połapać się, o co właściwie chodzi. Sytuacji nie sprzyja fakt, że poszczególne elementy fabuły niezbyt dobrze ze sobą współgrają. Jest tu trochę opowieści detektywistycznej, są klasyczne motywy serii, jak na przykład pościg za „złym” replikantem, jest także motyw przestępczego półświatka wielkiego miasta przyszłości. Problem w tym, że Shore łączy te wątki bez jakiegokolwiek polotu, jedynie je odhaczając, ale w ogóle ich nie czując.
Nie jestem też przekonany, czy dobrym wyborem była zmiana miejsca akcji. To nie są już dystopijne miejskie krajobrazy Stanów Zjednoczonych, ale odległa Japonia. Nieco przeszkadzało mi to, że w ogóle nie czuć tu ciasnoty zaułków brudnej metropolii, a zamiast tego akcja toczy się na bardziej otwartych przestrzeniach. Tak, autorka próbowała poszerzyć obraz świata przedstawionego i za to w zasadzie należą jej się słowa uznania, ale ten manewr zwyczajnie nie zadziałał.
Siłą „Blade Runnera” zawsze byli interesujący bohaterowie. Nawet jeśli nie zawsze były to figury jednoznacznie pozytywne, to cechowała je swoista determinacja, która sprawiała, że chciało się poznać ich losy. Tutaj tego brakuje – postaci są wyjątkowo płaskie i zwyczajnie nudne. Autorka stara się zbudować im pewne tło, ale nie wprowadza żadnych retrospekcji, które mogłyby ułatwić wytworzenie więzi na linii czytelnik-bohaterowie. Troje postaci, które można uznać za wiodące, jest słabo zarysowanych, dodatkowo między nimi nie ma chemii. To rozczarowuje.
Albumu do góry nie ciągną niestety ilustracje. Na znacznej przestrzeni albumu rysunki Mariano Taibo robią wrażenie niechlujnych, często jakby niedokończonych. Brakuje im szczegółowości, przede wszystkim w tłach i odleglejszych planach, które bardzo często są nieprzyjemnie puste. Nieciekawie prezentują się też twarze – na bliższym planie potrafią być brzydkie i pokraczne, na dalszym niekiedy twarzy w ogóle nie ma – zamiast nich zarys głowy potrafi być po prostu niewypełniony. Nie wygląda to dobrze.
Nowy komiks ze świata „Łowcy androidów” jest dość rozczarowujący. Ta opowieść miała pewne aspiracje, ale niestety ostatecznie nie udało jej się dostarczyć tego, co obiecywała. Autorka utknęła w pół kroku między historią kameralną a taką o nieco większej skali. Nie kładę jeszcze na tym tytule kreski, bo na to jest po prostu za wcześnie, ale w drugim tomie musi nastąpić znaczący skok jakościowy, by uznać przygodę z tokijskimi Nexusami za udaną.
Seria: Blade Runner. Tokio Nexus
Tytuł: Odejdź w pokoju
Tom: 1
Scenariusz: Kianna Shore
Rysunki: Mariano Taibo
Kolory: Marco Lesko
Tłumaczenie: Maria Jaszczurowska
Tytuł oryginału: Blade Runner Tokyo Nexus: Die in Peace
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: DC Comics
Data wydania: grudzień 2025
Liczba stron: 112
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Wydanie: I
Format: 170 x 260
ISBN: 978-83-281-6944-9
(Recenzja powstała dzięki współpracy z serwisem Szortal, na którym ukazała się 12. 01. 2026).




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz